Do drugiej przerwy technicznej wydawało sie, że będzie szybkie 3 sety. A tu nagle tracimy 10 punktów w jednym ustawieniu! Zagumny nie wytrzymuje nerowowo, gra bardzo niedokładnie i próbuje coś zmienić lecz gra coraz gorzej. Nawet Lozano był zdziwiony postawa Gumy, bo za poźno wpusćił Żygadłe, który uporządkował gre. Niestety było za poźno, bo przegrywaliśmy juz 2-0. Potem poprawa jakości ataku, ale nie potrafilismy odskoczyc Chińczykom. Słaby blok, nie robiliśmy krzywdy zagrywką. 4 set to w końcówce popis Winiarskiego, a w 5 obserwując juniorskie błedy naszych siatkarzy już nawet ja nie wytrzymałem i rzuciłem długopisem w telewizor. Całe szczęscie nie miałem niczego innego pod ręką. Mieliśmy dużo farta, bo Azjaci mieli w 4 i 5 secie piłki meczowe i się mylili, jednak trzeba oddać naszym, że jak dostali prezenty to je wykorzystali.
Imponuje mi Michał Winiarski. Dzis znów pokazał, że trzbe grac nim decydujące piłki. Dobrze wypadł Wojciech Grzyb i Łukasz Żygadło. Świderski w ataku tez nieźle. Tak jak pisałem nasi będa hustać formą i byc moze troche nas przyzwyczaili do równego, wysokiego poziomu i oczekujemy więcej po Wicemistrzach Świata, ale nada wygrywają. To jest najważniejsze.



