Mecz mi się nie podobał, Roger jakby oddał go bez walki. Kilka akcji oczywiscie było znakomitych, ale jak na walkę w finale z ... odwiecznym rywalem, to Szwajcar pokazał za mało.
Multum niewymuszonych błedów [pewnie z 3 razy więcej niż Nadal] podwójne błędy serwisowe, co to w ogóle było ? Bo na pewno nie walka o tytuł.
Myślałem, ze Federer pokaże coś wiecej, że się zmobilizuje, nie było tego jednak widać. Nadal wygrał zasłuzenie. A Federer mnie zawiódł.



