Dla fanów Rogera, więc w tym i siebie jest poza wszystkimi negatywami i rosnącym coraz badziej kompleksie Nadala jeden pozytyw. Miał 10 niewykorzystanych break pointów i podniósł się, wygrał seta, to już nie był tak jednostronny pojedynek jak w zeszłym roku. Może kiedyś się przełamie (chodź osobiście średnio w to wierzę



