Roland Garros

Awatar użytkownika
AgaM
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 473
Rejestracja: 16 wrz 2005, 10:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: AgaM » 10 cze 2007, 18:46

Zgodnie z przewidywaniami Nadal. Mimo że raczej wiedziałam że Rafa wygra i tak mi żal Feda. I znów tak jak poprzednio to raczej on przegrał niż Rafael wygrał. Przegrał w pierwszym secie, gdy nie wykorzystał 10 :!: break pointów :roll: włożył w ten set dużo sił i stracił. Stać go było tylko na honorowego seta wygranego zresztą w bólach. Trzeci i czwarty set to dominacja Rafy wsparta powolną utatą sił przez Rogera i bardzo szybką utratą wiary. Niewymuszonych błędów 60 i rozpacz, którą ja zauważyłam po drugim :!: :shock: wygranym przxez siebie secie. Jeśli on wtedy już wiedział że poległ, to jego psychika dla niego jest sześć razy gorszym przeciwnikiem niż Nadal, i w ten sposób nigdy go nie pokona :roll: :? . Gratuluję Rafie walki do końca i jego zachowania. Dość powiedzieć że cały mecz poza majstrowaniem przy spodenkach zachowywał się świetnie. Gratuluję. Chyba rzeczywiście Rafa jesteś najlepszym "Ziemniakiem" :wink: w historii. Przypadł ci też chyba "zaszczyt" powstrzymania od zdobycia Wielkiego Szlema najlepszego tenisisty w historii (a jeśli jeszcze nie to jednego z najlepszych).
Dla fanów Rogera, więc w tym i siebie jest poza wszystkimi negatywami i rosnącym coraz badziej kompleksie Nadala jeden pozytyw. Miał 10 niewykorzystanych break pointów i podniósł się, wygrał seta, to już nie był tak jednostronny pojedynek jak w zeszłym roku. Może kiedyś się przełamie (chodź osobiście średnio w to wierzę :roll: )

Wróć do „Wracając Do Meritum”