Roland Garros

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post autor: Duch » 10 cze 2007, 21:51

To ja tutaj dwoję się i troję żeby zobaczyć finał a Federer odstawia takie coś :roll: Jestem strasznie zawiedziony, chociaż oczywiście porażka Rogera była niejako wliczona w ryzyko. Liczyłem na porywające starcie, a tymczasem Szwajcar zupełnie przeszedł obok spotkania ... no może za wyjątkiem początku pierwszego seta, gdzie miał multum okazji do przełamania Nadala. Kto wie jak potoczyłby się ten meczy gdyby mu się przynajmniej raz to udało :roll:

Nadal grał po prostu swoje co bardzo ładnie przedstawił Stopa. Popełniał mało błędów i wykorzystywał wszystkie ze strony Szwajcara. Nawet w grze przy siatce gdzie Federer powinien zdecydowanie dominować to właśnie Nadal okazywał się lepszy. Roger powinien popracować nad mobilizacją, bo czasami sprawiał wrażenie jakby wydarzenia na korcie go zupełnie nie interesowały. Może praca z psychologiem, przynajmniej pod kątem spotkań z Nadalem :think:

Szkoda, że ponownie tak kończy się Roland Garros. Nie dość, że mało było w tegorocznym turnieju meczów, które na dłużej zapadną mi w pamięć to jeszcze oba finały strasznie rozczarowały, podobnie jak przed rokiem ... Jakby nie było Królowa i Król Paryża będą panować do czerwca następnego roku.

Największą gwiazdą dzisiejszego dnia na głównym korcie nie był Nadal, nie był Federer, ale Mirka jego dziewczyna. Praktycznie co druga piłka to właśnie ona gościła na naszych ekranach. Nawet i ładna, ale bez przesady :P

Żeby nie było nudno, to już od jutra będzie można śledzić poczynania zawodników podczas turnieju Queen's Club. W tym roku obsada jest naprawdę dość niezła. Z światowej czołówki będzie można zobaczyć takich graczy jak właśnie Nadal, Safin, Monfils, Djokovic, Roddick czy Hewitt, który broni tytułu. Emocje gwarantowane. :wink:

Wróć do „Wracając Do Meritum”