Bardzo lubię Figo, ale tu masz racje.Jarzinho pisze:Bąk to chyba swoja pazernościa przebija nawet Figo...
Nie miałbym do niego pretensji, gdyby nie obiecywał tyle. Co dziennie był o nim news. Nawet mówił, ze zarobki nie grają roli, bo sobie dobrze zarobił na Katarze.



