Manchester United (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post autor: Loczek » 08 sty 2005, 13:48

beckhs pisze:mysle ze powinnismy sprowadzic jakiegos młodego maxymalnie 20 lat bramkarza, a takze jakiegos doswiadczonego 28 letniego.
młody sie rozwinie i zastapi starego i w koncu problem bedzie z glowy. Po prostu trzeba sprowadzac młodych, utalentowanych bramkarzy
Jak to młodego? Tim Howard tak czy siak jest najmlodszym bramkarzem w Premiership. Tzn. był najmlodszym bramkarzem. Nie uważam, że trzeba młodego chłopaka. Freya, jak słusznie zauważył RVN może i nie rozwinął się tak jak oczekiwano, ale i tak należy do czołówki. Given jest już chyba za stary, podobnie rzecz ma się z Schwarzerem. Nie uważam, że dziadek do orzechów jest lepszy od średniego wiekiem chłopaka chcącego udowodnić swój talent.
Po Peterze Schemichelu do dziś nie ma bramkarza spełniającego odpowiednie kryteria. I właśnie tego nie rozumiem:
W myśl piłkarskiej tradycji, zespół tworzy się od bramkarza, później sa obrońcy, pomocnicy a na szarym końcu napastnicy. Dobry bramkarz jest połową sukcesu. Widać, Szkot nie zauważa problemu.
Fergusson powoli staje się dobrym wujkiem ( tak jak Paweł Janas ). Namiętnie stawia na Carolla i Howarda, ktorzy tak, czy siak, psują cały meczy jedną gafą. Aż się płakać chce.
Propozycji jest mnóstwo, jeszcze więcej plotek, media piszczą jak dziurawy balon.
Banalnym przykładem niedopracowanego zespołu jest hiszpańska FC Barcelona. Kiedy nie było już Zubizaretty, ani Bodo Iilgnera zespół nie odnosił znaczących sukcesów ( chodzi mi o ogólne zjawisko bramkarza ).
Pozniej przyszedl Holender Ruud Hesp, ale i on nie byl odpowiednim antidotum na chorobę Katalonii.
Dziś jest Valdez - młody, perspektywiczny bramkarz o niebanalnych umiejętnościach i refleksie. Efekt? Wystarczy spojżeć na wyniki Barcelony.
Podobnie rzecz się ma w klubie z Old Trafford. Szkoda tylko, że ani David Gill, Carlos Queiros, ani Alex Fergusson nie potrafią przetrzeć sobie brudu z okularów, by zauważyć dziurę w honorze klubu.
Potrzeba więc nowych okularów, działaczy czy trenera?

Wróć do „Anglia”