Ale rolą kibiców jest wiara, że tym razem się uda. Tym bardziej kiedy następuje przerwa w rozgrywkach i jest czas na podładowanie akumulatorów bezzasadną nadzieją
Wreszcie zatrudniono trenera. Nie przepadam za Skorżą, ale trzymam kciuki, bo jedzie z Wisłą na tym samym wózku. Nadzieję należy mieć nie tylko w sprawie trenera i długości jego pracy; ważna jest też jakaś inwestycja w zespół i umiejętne przewietrzenie składu. Nadzieja, że nie całość pieniędzy z Błaszczykowskiego pójdzie na spłatę długu, że działacze nie jeżdzą do Czech w celach rekreacyjnych, że zdają sobie sprawę, że przy ograniczonym polskim rynku pierwszoligowym (kiedy Górnikowi Zabrze odmówiono Gizy, zaczęli polować na Gołosia
A wiecie czyją matką jest nadzieja?



