Co za mecz...dlaczego Oni nas tak trzymają w napięciu, dlaczego nie mogą po prostu strzelić kilku goli od razu. W 20 minucie drugiej połowy chciałem płakać. Autentycznie chciałem płakać. A zaraz potem bramka. Potem druga i trzecia. Najlepsze było, że przy dwoch pierwszych golach myślałem, ze strzelił je Raul, ktory jak na kapiatana przystało wyjął piłkę z bramki i popędził na środek
O grze chyba nic nie napisze, nie jestem w stanie. Wiem, ze Mallorca by to wygrała, gdyby nie Sergio Ramos. Ten koleś jest niemożliwy. Juz nie pamietam czy zawinil przy pierwszej bramce, ale nawet jesli tak, to potem czyścił wszystko.
Po meczu...to co sie działo na Bernabeu to mistrzostwo. Fenomenalne pożegnanie Carlosa, wspaniała oprawa tego mistrzostwa. Strach pomyślec jak bysmy nie wygrali mistrzostwa. ALE WYGRALIŚMY ! Jest mistrz, jest fiesta, jest euforia, jest cudownie!!
Ktoś pisał, że Bóg zmienił dziś koszulki. Gówno prawda
CAMPEONES, CAMPEONES, OE, OE, OEEEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!!!!!!!!!!!!
PS. Dziękuje wszystkim polskim madridistas obecnym w Corku. To było absolutnie niesamowite.



