Wyniki Sobotnio-Niedzielnych spotkań:
Toronto-FC Dallas 4:0
LA Galaxy-Real 3:2
Revolution-Crew 3:3
D.C. United-Chicago 3:1
Red Bull-Kansas 3:3
Chivas-Colorado 2:0
Miałem okazję obejrzeć ostatnie 30 minut spotkania Toronto z Dallas. Co można powiedzieć o tym fragmencie to to, że lider Konferencji Zachodniej nie miał najmniejszych szans w starciu z debiutantem, będącym na przed ostatnim miejscu na Wschodzie. Zresztą chyba całe spotkanie nie układało się po myśli gości z Teksasu, o czym świadczy dotkliwa porażka ekipy z Dallas. Toronto spokojnie kontrolowało sytuację, długo utrzymując się przy piłce nie dało pograć gością. Może osłabienia kadrowe spowodowane udziałem kilku graczy w Gold Cup tak na nich wpłynęły, ale spodziewałem się czegoś lepszego po ekipie z Zachodu.
Edit: A jednak to nie Gold Cup jest tu problemem. Wcześniej pisząc tego posta nie zorientowałem się dokładnie w sytuacji, ale jednak ani jeden piłkarz przynajmniej z USA nie znalazł się w kadrze na ten turniej. Za to, aż 3 z 4 bramek były bardzo podobne. Otóż stały fragment gry (dwa razy róg i raz rzut wolny) i z niego dokładna wrzutka na głowe wystarczyła, aby tego dnia wbić gością 3 bramki. Wprawdzie strzały były niczego sobie, ale jednak to obońcy zawinili zostawiając 3krotnie napastników Toronto bez opieki.



