Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post autor: Nurni Flowenol » 18 cze 2007, 16:57

Co do wczorajszego meczu, to zaczal sie on po mysli Mariolki. Pilkarze z Madrytu byli jakby sparalizowani presja, oczekiwaniami, obowiazkiem wygrania etc., co bylo widoczne w pierwszych minutach spotkania. W calej pierwszej polowie byli zreszta pasywni, statyczni, grali schematycznie, bez pomyslu i wolno. Mariolka z kolei grala tak, jak oczekiwalem od nich przed meczem, vulgo: byli zorganizowani, zdyscyplinowani, grali zachowawczo i madrze atakujac jedynie kilkoma szybkimi zawodnikami z przodu (Arango, Jonas, Varela), ktorzy probowali konstruowac kombinacyjne akcje, dajac jednoczesnie grac Realowi atakiem pozycyjnym, czekajac na kontry. Jezeli juz mieli pilke, starali sie grac szybko. Jakie byly tego efekty, wszyscy widzieli. Real byl bezradny i do przerwy przegrywal. Beckham nie blyszczal jak w ostatnich meczach, do RvN nie dochodzily pilki i w koncu zlapal kontuzje, Robinho byl bezproduktywny, Diarra tracil pilki, Canna gral niepewnie w defensywie. W drugiej odslonie Real zagral juz lepiej, bardziej zmotywowany i widac bylo, ze gdy pilka wreszcie po wejsciu na boisko Reyesa wpadla do siatki, ciezko bedzie gosciom utrzymac korzystny rezultat. Tak tez sie stalo. Zabraklo im troche koncentracji, szczescia, konsekwencji, no i oczywiscie umiejetnosci.

Gratuluje mistrzostwa kibicom Blancos. FCB byla cztery razy wydawaloby sie blisko: raz, kiedy kontrolowala lige na kilka kolejek przed koncem, drugi raz do ostatniej minuty meczu z Betisem, trzeci raz w meczu z Espanyolem, w ktorym Eto'o mial na nodze decydujaca bramke i czwarty raz wczoraj, gdy Varela mogl strzelic bramke na 0-2 na SB. Merengues jednak pokazali ogromna determinacja, wole zwyciestwa, ambicje, charakter i koncentracje, zaliczyli tez swietna druga polowe sezonu, mieli sporo szczescia (ktore po pierwsze sprzyja lepszym :o, a po drugie jest zawsze potrzebne, by triumfowac), no i mieli RvN oraz swietnie ostatnio grajacego Becksa. Za caly sezon nalezy tez pochwalic pieknego Ramosa. No coz, bede sie musial przyzwyczaic do tego, iz za rok na CN przyjedzie mistrz Hiszpanii, Real Madryt :idea: Przyznam sie szczerze, ze nie wierzylem w majstra dla snieznobialych, gdyz zarowno kadrowo, jak i w ogole pilkarsko, jestescie nadal od FCB slabsi. Najbardziej IMHO w tym sezonie na zwyciestwo w La Liga zasluzyla zreszta Sevilla, ktora prezentowala doprawdy swietna pilke. Jeszcze raz wszakze gratuluje mistrzostwa, po tylu latach posuchy i nieustajacych rozczarowan to zapewne jak duzy lyk wody na ogromnej pustyni : ) Pijcie na umor :lol2:

P.S. Leszek Orlowski rox :lol2:

Wróć do „Hiszpania”