Copa Libertadores

tyminho
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 24
Rejestracja: 11 cze 2007, 16:31
Reputacja: 0

Post autor: tyminho » 21 cze 2007, 11:31

Jako sympatyk River Plate liczyłem na trochę inne rozstrzygnięcie, no ale wyszło tak jak wyszło. Z drugiej jednak strony puchar napewno trafił we właściwe ręce. Do drużyny lepszej, grającej ładny dla oka, ofensywny futbol. Jednak przedewszystkim posiadającej w swoich szeregach piłkarski geniusz, Juana Romana Riquelme. Gremio, zespół bez gwiazd, grający defensywną piłkę, cieniujący w lidze, osiągnął i tak spory sukces. Do meczu finałowego ich stadion był twierdzą, której nie chcieli za żadną cenę poddać. Chociaż np. taki Santos grał lepiej od nich w półfinale, to spotkanie w Porto Alegre i tak przegrali. Teraz też sądziłem, że może dojść do niespodzianki. Jednak piłkarski geniusz Riquelme, na całe szczęście dla fanów Boca, dał znać o sobie w idealnym momencie. Oba mecze finałowe były tak naprawdę popisem jednego aktora.
No i jeszcze na koniec ten Palermo, człowiek, który się nigdy nie poddaje :) Ciekaw jestem, ile to jescze karnych musi przestrzelić, żeby dał sobie z nimi spokój.
No i na koniec mała garść statystyk.
Otóz teraz piłkarzom z Buenos Aires brakuje już tylko jednego triumfu w Copa Libertadores, by wyrównać rekordowe osiągnięcie innego argentyńskiego klubu Independiente, najbardziej utytułowanego zespołu w tych rozgrywkach, który wygrał je w latach 1964-65 i 1972-75.

A za rok triumfuje River ;)

Wróć do „Piłka nożna na świecie”