Moim zdaniem za golfem przemawia jednak renoma. Co golf to golf
Co to Kii to jakoś mnie do siebie nie przekonuje. Wyżej cenię sobie inne azjatyckie marki z Toyotą i Nissanem na czele. Długo jeździłem Almerą, potem trochę Almerą Tino i zawsze doznania z jazdy były przednie.
A jak ktoś chce wydać bardzo mało pieniążków to polecam Corsę A, najlepiej te z końcówki produkcji (1992 rok), mają strasznie dopakowane silniki. Nieraz zdarzało mi się wyprzedzać dużo mocniejsze samochody. Tylko trzeba jakiś spojler wstawić bo strasznie lekki jest i przy 140km/h na wzniesieniach można mieć niemiłą niespodziankę rodem z serii Need4Speed



