Oj Krzyś się przeliczył. Najpierw grał na zwłoke ze Skrą, aby więcej ugrać w Olsztynie. Straszył ofertami z zagranicy, Mazur chciał go w Olsztynie, ale zarząd nie zdecydował się płacić Ignaczakowi 3x razy tyle co solidnemu Lambournowi. Ofertu z zagranicy okazały się czystym kreowniem wizerunku, który uskuteczniał menadzer Igły, Ryszard Bosek. Każdy kto się orientuje w limitach obcokrajowców w innych ligach wie, że w Rosji czy we Włoszech raczej nikt Ignaczaka nie potrzebował. Czołowe, bogate greckie kluby te pozycje mają raczej obsadzone. Francja i Hiszpania to jednak nie jest marzenie reprezentanta Polski, który we własnej lidze może skaksowac 2 razy więcej niz w tamtych ligach.
Człowiek uczy się na błedach i faktem jest to, że Ignaczak wnioski z tego wyciągnie, Można sie domyślać, że Resovia zapłacił Ignaczakowi 60-70% tego co zarobił by w Bełchatowie. Prawda jest dośc brutalna, Ignaczak jest świetnym libero, ale aby wskoczyć do tej najwyższej połki musiał by ustabilizowac przyjęcie a na to chyba juz za poźno. W Resovii chyba przezimuje ten sezon i za rok pewnie zagra juz u Mazura.
Swoją drogą Resovia zbudowała ciekawy skład. Może lekko podstrzały, ale solidni obcokrajowcy (Ilic, Mitrovic, Hernandez), dwóch reprezentantów Polski (Perłowski, Ignaczak) i byli reprezentanci Papke i Gabrych plus solidni zmiennicy tj. Kaczmarek czy Józefacki. Troche nie fajnie jak dojdzie do konfliktów, a osoby Sucha, Ignaczaka, Papke czy przede wszystkim Piotra "koguara Gary'ego-zepsuj atmosferę" Gabrycha mogą to gwarantowac. Ale podobnie miało być z ubiegłorocznym Interem.
Jutro gramy zaczynamy gre o milion dolarów z Bułgarią. Kto po tym 4-meczu będzie pierwszy w tabeli zgarnie własnie milion. Ewentualna porażke, mozna zrekompensował w finale LŚ.



