No to już całkiem inna historia. Można powiedzieć, że takie jest prawo największego gwiazdora zespołu, jakim niewątpliwie Henry jest (był?). Zresztą nie można mu odmówić racji (przynajmniej po cześci), że wzmocnienie tego zespołu jest KONIECZNOŚCIĄguru pisze:odnoszę wrażenie, że Henry poczuł sie najważniejszą postacią w klubie. Powiedz jak mieli sie czuć ci piłkarze, którzy w meczach dawali z siebie wszystko, a Henry potrafił powiedzie, ze drużyna niema wystarczająco dobrych graczy.
guru pisze:Okienko dopiero zostało otwarte, wiec jeszcze Wenger ma czas na kupno zawodników.
Tak, tylko że za miesiąc może już nie być wolnych piłkarzy, których Wenger ewentualnie miał w swoim notesie. Ferguson też nie działał w przeszłości jakoś specjalnie szybko, ale jak widać poszedł po rozum do głowy i proszę United już pozyskało trzech klasowych graczy. Bayern po słabym sezonie też się nie opieprzał tylko działał ... u nas tego nie ma



