Kadra Argentyny na Copa America:
Arqueros: Roberto Abbondanzieri (Getafe, España), Juan Pablo Carrizo (River Plate) y Agustín Orión (San Lorenzo).
Defensores: Roberto Ayala (Valencia, España), Javier Zanetti (Inter, Italia), Nicolás Burdisso (Inter, Italia), Hugo Ibarra (Boca Juniors), Daniel Díaz (Boca Juniors), Gabriel Milito (Zaragoza, España), Gabriel Heinze (Manchester United, Inglaterra).
Volantes: Luis González (FC Oporto, Portugal), Javier Mascherano (Liverpool, Inglaterra), Esteban Cambiasso (Inter, Italia), Fernando Gago (Real Madrid, España), Pablo Aimar (Zaragoza, España), Juan Sebastián Verón (Estudiantes de La Plata) y Juan Román Riquelme (Boca Juniors).
Delanteros: Lionel Messi (FC Barcelona, España), Hernán Crespo (Inter, Italia), Diego Milito (Zaragoza, España), Carlos Tevez (West Ham, Inglaterra) y Rodrigo Palacio (Boca Juniors).
Zabrakło kontuzjowanego Ustariego, G. Rodrigueza i Pinoli
Jeśli spojrzy się na siłę ofensywną Argentyny, to aż nie chce się wierzyć, że Albicelestes nie wygrają tego turnieju. Messi, Tevez i Riquelme są w znakomitej formie. Ciekawe jaką taktykę zastosuje Basile. Wg mnie głupio zrobił bo trudno będzie mu dopasować tych piłkarzy do jego ulubionej 4-3-1-2.
Kolejną głupotą jest powoływanie na Copę starych dziadków jak Ibarra, Zanetti, Ayala, Veron czy Crespo. Co z tego, że są w dobrej formie. Basile ma budować kadrę na MŚ 2010, a ci piłkarze będą wtedy mieli 33-38 lat. Basile po słabiutkich meczach towarzyskich jest w opałach. Jeśli wygra tą Copę, to odbuduje swoje morale wśrdów kibiców i w mediach, ale zrobi to kosztem młodych utalentowanych piłkarzy, których nie zabrał, bo bał się ryzykować. Skutki powoływania dziadków na ten truniej Argentyna może odczuć na przyszłym mundialu. A Basile jeszcze kilka miesięcy temu deklarował, że powoła wyłącznie krajową kadrę i do tego doda najlepszych z Europy.
Jestem zdania, że ogromną korzyścią dla Argentyny będzie kompromitacja na turnieju, bo wtedy zmiana warty będzie konieczna, a za późno jeszcze nie jest.


