"Drużyna Barcelony wciąż wspomina święta, z pełnym brzuchem, z głową w chmurach, jakby punkty dla Barcy należały się z marszu. Juz mecze z Albacete, Valencia i Levante sygnalizowały błąd w zdawało się perfekcyjnej maszynie do wygrywania Franka Rijkaarda. Rok temu przegrana w stosunku 0-3 była dla Katalończyków sygnałem do powrotu. Zaczął się marsz ku szczytowi tabeli, odrobiono 18 pkt do Realu. Oby dzisiejsza porażka nie była tego przeciwnieństwem. "
Oby to było przeciwieństwo
Koniec z tą Farca


