Jestem zadowolony, bo przez dwa sety przyjmujacy Świderski - Gruszka dawali rade z swoim podstwaowym elementem - odbiorem. Potem sie posypało, ale trzeba przyznać, że Nikołow bombardował zza 9 metra. W trakcie ogladania powtarzalem do siebie (chyba nikt nie wytrzymał by transmisji w moim towarzystwie) nie dać im odjechać, a w końcowce załatwimy ich blokiem. I co ciekawe blok spisywał sie lepiej niż mogłem sobie wyobrazić. Kadziewicz podczas wywiadu miał mine jakby sam nie wiedział, dlaczego blok tak funkcjonuje. Dzis podobał mi się Gacek, przypominał tego nietoperza z połfinału MŚ. Ciekawe czy Igła dostanie szanse w następnym tygodniu (wygląda, że tak). Narazie dla mnie Gacek wygrywa rywalizację.
W zasadzie to tyle. Lozano



