Czyżby śmiał twierdzić, że on i Nędza stanowili oblicze zespołu
ta drużyna obniży loty.
Surma odchodzi do Arki i to już na 100% pewne. Jest po rozmowie z szefostwem i siedzi na walizkach. Ma żal do wszystkich na Łazienkowskiej
o sposób w jaki sie z nim pożegnano.Tu ma racje, bo można było zrobić
to to kulturalniej. Sam przyznał, że jego czas przeminął. Potwierdził dziś swoim zachowaniem, że coś w stylu grupy bankietowej w Legii działało.
Nie będę go kompromitował do końca i nie powiem co....



