Obawiam się że skończy się jak zawsze czyli na hucznych zapowiedziach, a Niedzielan i Ćwielong pozostaną tam gdzie są.
Dobrze przynajmniej że wraca Kosowski, chociaż i tak wielką niewiadomą jest jego forma. Niestety przed Skorżą bardzo trudne zadanie bo czasu ma bardzo małe a wymagania są bardzo duże.



