AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

zygy
Skład B
Skład B
Posty: 148
Rejestracja: 17 lip 2006, 14:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa/Bolzano
Kontakt:

Post autor: zygy » 26 cze 2007, 19:29

Mnie to już powoli zaczyna wszystko wkurzać.
Ile do cholery jeszcze nazwisk się przewinie przez nasz klub zanim w końcu kogoś kupimy?
Według mnie to nasz zarząd z Gallianim na czele nie ma kompletnie żadnego pomysłu jak wzmocnić skład, kto ma nas zasilić, jakie są ewentualne alternatywy dla tych graczy.

Nie ulega wątpliwości że Milan żeby był w stanie walczyć o obronę Pucharu Europy, Superpuchar Europy, Klubowe Mistrzostwo Świata i Scudetto, potrzebuje wzmocnień i to sporych.
Na pewno potrzebujemy defensywnego pomocnika, który odciązy Pirlo i będzie w stanie go zastąpić w czasie kiedy włoch bedzie miał słabszą dyspozycję.
Ponoć byliśmy już dogadani z Realem jesli chodzi o Emersona, ponoć już mieliśmy kupić Thiago Mendesa, ponoć już dogadaliśmy się z Barcą w sprawie Motty a dzisiaj juz czytam że toczymy zażarty bój o Deco z Interem.
Nie wiem na ile te informację były czy są prawdziwe ale wypadałoby aby wreszcie nasz zarząd skoncentrował się na jakimś jednym nazwisku i sprowadził go do naszego klubu zamiast skakać z kwiatka na kwiatek i co róż zmieniać potencjalnych kandydatów.
Dzisaj czytałem że Barcelona daje wolną rękę Tiago Moccie i mam nadzieje że nasz zarząd nie spiep... sprawy i że właśnie ten gracz zasili nasz klub w przyszłym sezonie.
Moim zdaniem Motta jest to kandydat idelany, gdyż na pewno pogodzi się z rolą rezerwowego i nie będzie stroić żadnych tam foch że nie wychodzi w pierwszym składzie, oprócz tego jest to naprawdę nieżły gracz, o charakterystyce, której szukamy i nie szkodzi nawet że ostatni rok miał w stolicy katalonii niezbyt udany.Mam nadzieje że Galliani wreszcie wezmie się porządnie za ten transfer i doprowadzi go końca niż jakby nasi działacze znowy przyrzucili się na kogoś innego np.na Deco, bo może tak być że znów zostaniemy z niczym.

Kolejną kwestią jest sprowadzenie klasowego napastnika, który będzi partnerem Ronaldo w ataku i który zagwarantuje nam 20-30 bramek w sezonie.
I tutaj znów widzę że nasz zarząd nie ma zupełnie pomysłu, kto mógłby nas zasilić i czy taki transfer wogóle jest realny.
I tak Galliani twierdzi że głównym naszym celem w ataku jest Eto, Berlusconi mówi że na 80% wróci do nas Szewa i że powiedział mu to Galliani!, następnie tenże Berlusconi pożniej mówi że daje 100mln euro za Ronadlinho zaś w tym samym czasie Galliani ogłasza że zakupiliśmy Suazo z Cagliari, który za kilka dni ląduje ostatecznie w Interze, gdyż z nim podpisał wcześnie umowę.
Jakby tego było mało to Galliani niedawno stwierdził że byliśmy blisko sprowadznia Henrego i gdyby nie zbyt wysokie podatki we włoszech to francuz pewnie grałby u nas.
No po prostu zgłupieć można! Czy nasz zarząd nie może skoncentrować się na 1-2 zawodnikach, których transfer byłby realny?
Zapomnijmy tutaj o Eto czy Drogbie bo ci garcze są nie do wyrwania a oprócz tego nie mają zamiaru opuszczać swoich dotychczasowych klubów i to nasz zarząd powinien dobrze wiedzieć i dać sobie z nimi spokój, zamiast mamić kibiców kto to nas nie wzmocni i skoncentrować się na jakiś relanych celach.
Myślę że najprędzej mógłby do nas ewentualnie dołączyć Torres z Atletico, który ewidentnie marnuje się w tym klubie i nie osiągnie w nim już wyższego poziomu.Sądze że oferta ok.35-40mln euro mogłaby zadowolić działaczy z Madrytu i sprawić że Torres dołączyłby do nas.
Oprócz tego jest także Tevez, który także na pewno odejdzie z West Hamu, Saviola z Barcy, Huntelaar z Ajaxu i jeszcze wiele innych ale oczywiście Galliani i Berlusconi wolą marzyć od Eto czy Drogbie.

Spójrzmy na taką Barcelonę.Już pozyskali Henrego i Toure, są bliscy sprowadzenia Chivu i Abidala.Krok, po kroku realizują swoje założenia na to mercato.Widać że mają jakąś listę zawodników, których chcą pozyskać i że są to transfery do wykonania a nie takie z cyklu Eto w Milanie czy Kaka w Realu.
Działacze Barcelony w odróżnieniu o naszych mają jakiś pomysł na to mercato, koncentrują się na kilku wybranych nazwiskach i po kolei wzmacniają swoją drużynę zaś u nas Galliani i ska skaczą z kwiatka na kwiatek, nie mogą się zdecydować kogo mają kupić albo wynajdują sobie garczy nierelanych do sprowadzenia jak np.Eto.
Zapewne też Ancelotti nie ma także żadnego wpływu na garczy, których ewentualnie zakupimy i dowie się o tym już po zakupie tak jak to było np. z Suazo, bo oczywiścia Galliani jest najmądrzejszy... ehhh szkoda gadać.

Weżmy taki Bayern Monachium.Właśnie sprowadzili Klose, wcześniej Toniego, Riberiego czy Ze Roberto.Widać w Monachium zrozumieli wreszcie że metodą wiecznego oszczędzania i skąpstwa to daleko oni nie zajadą.Podobnie jest z Manchesterem Utd, Interem, Realem i wieloma innymi klubami i tylko nasi działacze spią i czekają na bóg wie co.Oprócz nas to chyba tylko taką bierną postawę w mercato przyjmuje dotychczas tylko Arsenal.

No nic mam nadzieje że już wkrótce ukaże się informacja że Tiago Motta jest zawodnikiem Milanu.Oprócz tego liczę że sprowadzimy na atak kogoś z trójki: Torres, Tevez, Huntelaar oraz jeszcze kogoś na lewą obronę i bardzo bym chciał zeby był to Zambrotta.

pozdro

Wróć do „Włochy”