Nie rozumiem jak mozesz najpierw wymieniac dzieki komu wygralismy LM a pozniej napisac ze nie ma w tym zadnej zaslugi Gallianiego i naszego zarzadu.zygy pisze:Pózniej to już zasługa geniuszu trenerskiego Ancelottiego, który od rewanżu w Monachium wydobył z drużyny wszystko to co ma najlepsze, zmobilizował do gry takiego Seedorfa czy Pirlo i to co wydawało się nierealne przed sezonem stało się faktem.Nie można zapominać także o strzeleckim instynkcie Inazghiego w finale, bez którego to zapewne teraz Liverpool cieszyłby się z wygrania LM czy Kace, który ciągnął ten zespoł praktycznie przez cały sezon.
Jak widać sukces Milanu ma wielu ojców ale na pewno nie można do nich zaliczyć Andree Galianiego i nasz cały zarząd, który rok rocznie daje plamę podczas mercato i należycie nie wzmacnia klubu co powinien czynić.
Kto sprowadzil wszystkich tych wymienionych przez Ciebie pilkarzy?Kto sprowadzil niemal za bezcen Kake?Kto zatrudnil Ancelottiego obdarzajac go pelnym zaufaniem gdy smiano sie ze ten trener zawsze jest i bedzie drugi?Kto postawil na Seedorfa i Pirlo wyciagajac ich z Interu a Inzaghiego z Turynu?W koncu kto kupil magicznego ukrainskiego pantofla i wielu innych wspanialych pilkarzy z Marco van Bastenem na czele?
Odpowiedz jest oczywista.Galliani i spolka.To oni wraz z Berlusconim sprawili ze ogladamy Milan w takim ksztalcie w jakim jest obecnie.Nie jest to zespol idealny ale dochodzi z godna podziwu regularnoscia 2 lat do finalu LM.
Moze dwa ostatnie letnie okienka mamy niezbyt imponujace.Moze Galliani mota klub w rozne afery ale tutaj przesadziles w krytykowaniu naszych dzialaczy.Wyglada to tak jakbys robil to na sile.Wytykasz im slusznie pewne zaniedbania ale przy okazji ignorujesz ich zaslugi a nawet zarzucasz bledy ktorych jeszcze nie popelnili (przespanie nadchodzacego mercato).
Prawdziwa wartosc Gallianiego poznalibysmy gdyby odszedl z Milanu.Osobiscie nie chcialbym sie przekonac co by sie wtedy w klubie dzialo i jakby to na dluzsza mete sie skonczylo.
Forza Milan.


