Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post autor: franz » 27 cze 2007, 13:27

Zico_FCI pisze:Jednak nie sądzę, że ITI tak łatwo się podda. To nie ten typ ludzi. Jutro pewnie będą dementować

Też się tym nie martwie za bardzo. ITI to nie Cupiał czy Antoni Ptak i raczej Legii nie sprzedadzą. Może to jakaś plotka puszczona żeby uzyskać lepsza pozycje w negocjacjach z miastem. Kazik "premier" Marcinkiewicz wydzierżawił Legii tereny na 25 lat chyba a pani Gronkiewicz-Waltz chce renegocjować umowę i podpisać nową na 10 lat i to na gorszych warunkach. Tak więc pewnie ITI tylko straszy odejściem.

bartbuks pisze:Tylko upić sie wahał bo Kucharski był z nimi i nie wypadało
A no Kucharz teraz dziennikarz wielki by go pewnie obsmarował w mediach, nawet się "disowali" z Miklasem przez Gazete Wyborczą smiech na sali i pisakownica.

bartbuks pisze:a tu Bury siedzi sobie w Kaiserze z piwkiem i dupeczkami...Pół godziny wcześniej jego kumple zapieprzali w Łodzi po boisku a on sobie miły wieczorek z damami urządza ... I to jest profesjonalne podejście
Nie wiem co to ma wspólnego z profesjonalnym podejściem, przecież on nie grał w tym meczu a więc może robic co chce. Jeśli pije rzadko i mało to proszę bardzo jedno lub dwa małe piwka jeszcze nikomu nie zaszkodziły, ważna jest postawa na treningach i dobra forma w meczach, jedno piwo wypite w knajpie mu w tym nie przeszkodzi no chyba, że chleje jak Kosowski, Dziekanowski czy Kowal. A z tymi "dupeczkami" to też przesada, ktoś się pasjonuje szachami, ktoś gra nałogowo w brydża a on po prostu lubi zaliczać łatwe kobiety to nie jeszcze jest zakazane. Pozatym musi na coś tą stosunkowo dużą kase wydawać, wole jak zainwestuje w "dupeczki" (bo przecież sport to zdrowie) niż w wóde i kasyna.

Wróć do „Polska”