Czemu wcześniej tak nie pisałeś? Patrząc na naziwska Peru ma silny skład, ale prawda jest taka, że kiedy Boliwia i Weneuzela stawały się coraz mocniejsze, Peru stawało się coraz słabsze. Strzałem w dziesiątkę było zatrudnienie Uribe, który poskładał tą drużynę. Ostatnie mecze też nie napawały optymizmem. Przyczyną tego sukcesu Peru jest niespodziewana beznadziejna forma Urugwaju. Dla mnie Urusi też byli kandydatem do tytułu, ale zawiedli na całej linii. Z tak chaotycznie Urugwajem wygrałaby wczoraj każda drużyna, grająca na Copie.Martinho pisze:Jaka sensacja? co ty gadasz? Peru przeciez nie jest jakims tam kelnerem, jest to solidny zespol, posiadajacy dobrych zawodnikow ofensywnych... Nie wiem czemu mowisz ze wygrana Peru to sensacja, moze jakas mala niespodzianka najwyzej... Mnie to jakos zbytnio nie zdziwilo...
Sam chyba oglądałeś inny mecz, bo to nie strzelał Forlan, a C. RodriguezMartinho pisze: czy przewrotka Forlana
Peruwiańczycy wczoraj zagrali kapitalny mecz i nikt się tego nie spodziewał, oprócz niepoprawnych peruwiańskich optymistów. Czytając opinie latynosów na różnych forach można wywnioskować to samo
Dla mnie wynik 3-0 to jest ogromna sensacja. Jeden z trzech głównych faworytów do wygrania Copy dostaje w meczu otwarcia trzy gole w dupe od zespołu skazanego na pożarcie. Tak, można było się tego spodziewać...


