Myślą że są bóg wie kim, przyjeżdżają sobie do Rzymu i myślą że jak rzucą gotówką to wezmą se kogo chcą a już sama ich zapytanie o de Rossiego jest dle mnie żenujące.
Nie mam do barcelony szacunku od zeszłego roku kiedy to razem z Realem urządzili sobie supermarket w Turynie, cwaniaczki jedne-co oni sobie myślą że każdy gracz ligi włoskiej na kolanach do nich poleci?
Podobnie jest z Abidalem czyż barca nie podburza samego zawodnika żeby do nich przeszedł i nie respektuje tego że ma ważny kontrakt z Lyonem? To dla mnie jeszcze gorsze niż negocjacje Interu z Chivu za plecami Romy.
Prawda jest taka że gdyby nie udogodnienia podatkowe w Hiszpanii to do Barcelony prawie nikt by nie przyszedł a już na pewno nie Henry czy Zambrotta.Laporta i ska cwaniakują bo mogą proponować zagranicznym graczom wyższe stawki i potem wpierają wszystkim że zawodnicy chcą grać w Barcelonie bo to niby taki wielki klub.
Na szczęcie niebawem we włoszech także obniżą podatki dla cudzoziemców(najprawdopodobniej od przyszłego roku) i Laporta ani nikt z Barcelony nie będzie już przyjażdżał do Rzymu czy Turynu jak na zakupy oraz nabierze większego szacunku do włoskich klubów.
Z jakim szacunkiem, nie rozśmieszaj mnie.Przyjechali jak do supermarketu i wykorzystali problemy Juventusu by wzmocnić swoją kadrę tak samo jak Real Madryt z tym szczurem Capello.rok temu taka sama strategia byla z zambro. dzialcze juve pochwalili zarzad barcy ze jako jedyny potraktowal ich z szacunkiem
Gdyby barca miała szacunek do Juventusu to by wogóle nie zaczynała z nim negocjacji i odczepiła się od jego piłkarzy kiedy klub miał problemy.
Oprócz tego jakimi metodami działają działacze Barcelony to widzimy na przykadzie Abidala, którgo podburzają by zaprzestał trenować z Lyonem i wymusił odejście do ich klubu.
Barce z małej można jeszcze podarować, bo piszesz na zmianę raz z dużej, raz z małej - ale "szczur Capello" to juz przegięcie. 2 WP // fieldy



