zygy pisze:A mi nie podoba się zachowanie działaczy Barcy.
Myślą że są bóg wie kim, przyjeżdżają sobie do Rzymu i myślą że jak rzucą gotówką to wezmą se kogo chcą a już sama ich zapytanie o de Rossiego jest dle mnie żenujące.
Nie mam do barcelony szacunku od zeszłego roku kiedy to razem z Realem urządzili sobie supermarket w Turynie, cwaniaczki jedne-co oni sobie myślą że każdy gracz ligi włoskiej na kolanach do nich poleci?
Nie podoba się zachowanie Barcelony bo jest do bólu poprawne? Może Włosi preferują zagrywki a'la Inter, czyli najpierw gadka z piłkarzem a potem dopiero z klubem? Co kto lubi.
Zapytanie o De Rossiego żenujące? No tak przecież Barcelonie nie wolno nawet próbować kupować zawodników o nazwisku De Rossi i imieniu Daniele.
Co do piłkarzy opuszczających Serie A na rzecz La Liga to nie robią tego na kolanach tylko z reguły samolotami i to raczej z uśmiechem na ustach bo nikt nie jest do tego zmuszany. Odchodzą Ci, którzy chcą odejść.
To raczej Abidal pcha się drzwiami i oknami dając swoim działaczom do zrozumienia, że chce grać u nas. My tylko twardo negocjujemy z Lyonem nie dając im astronomicznych pieniędzy jakie sobie życzą.zygy pisze:Podobnie jest z Abidalem czyż barca nie podburza samego zawodnika żeby do nich przeszedł i nie respektuje tego że ma ważny kontrakt z Lyonem?
zygy pisze:Prawda jest taka że gdyby nie udogodnienia podatkowe w Hiszpanii to do Barcelony prawie nikt by nie przyszedł a już na pewno nie Henry czy Zambrotta.Laporta i ska cwaniakują bo mogą proponować zagranicznym graczom wyższe stawki i potem wpierają wszystkim że zawodnicy chcą grać w Barcelonie bo to niby taki wielki klub.
Mi to wygląda na jakieś kompleksy więc się nie dotykam. Delikatna sprawa.
zygy pisze:Gdyby barca miała szacunek do Juventusu to by wogóle nie zaczynała z nim negocjacji i odczepiła się od jego piłkarzy kiedy klub miał problemy.
Zygy dajesz dajesz!


