Villarreal: Reina, Venta, Gonzalo, Peña, Armando Sá; Héctor Font, Josico, Senna, Riquelme (Arzo, m.89), Guayre (Jose Mari, m.69) i Forlán.
Barcelona: Valdés, Damiá (Iniesta, m.56), Puyol, Oleguer, Sylvinho, Márquez, Xavi, Giuly, Deco, Ronaldinho i Eto'o.
gole: 1-0, m.29 Forlán. 2-0, m.47 Gonzalo. 3-0, m.85 Forlán.
arbiter: Velasco Carballo.
żółte kartki: Héctor Font, Forlán i Deco.
widzów: 22.000
Czy punktow jest 30 nad drugim zespołem, czy też tylko 1, mistrzostwo jest zdobyte. Ja bym proponował nie wpadać w euforię i ekstazę kibicom Realu, bo to nie Barcelona dostała baty 3:0 w ubiegłej rundzie. To nie Barcelona przewracała się o własne nogi i nie potrafiła podać piłki do bramkarza.
Fakt, w meczu z Villareal świetnym zawodnikiem był tylko Etoo, bo reszta stała głeboko w cieniu.
Więc jeszcze raz mówię, 7 pkt przewagi jest trudno odrobić.
Królewskim gratulujemy nazwy, bo umiejętności profesjonalnego zachowania ... bez komentarza.



