Copa America Wenezuela 2007

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post autor: Akarin » 28 cze 2007, 4:39

Brazylia waliła dzisiaj głową w Meksykański mur. Mecz stał na bardzo dobrym poziomie, technika + walka dały ładny pojedynek. Tutaj mógł paść każdy wynik, 5:0 dla Canarinhos, ale równie dobrze ze 4:0 dla Meksyku, wszystko po kontrach. Skończyło się wygraną Meksyku 2:0. Oba gole bardzo ładne, pierwsza akcja cód, miód i orzeszki, druga bramka dla Meksyku to bardzo ładnie wykonany wolny. Brazylia też miała swoje sytuacjie, ale dzisiaj czego nie wyczyściła defensywa Meksykańczyków to wybronił bramkarz. Fenomenalnie się spisywał ten gościu z nr 13 na bluzie. Szkoda tylko, że nie znam jego nazwiska :/ może to Ochoa? Wyciągał wszystko, świetnie zagrał. Chyba każdy się ze mną zgodzi. Dobrze radził sobie Nery Castillo, strzelił piekną bramkę, ale też zmarnował świetną kontrę gdzie to 2 Meksykańczyków vs Alex (chyba, może to był Juan, w każdymbądź razie Brazylijczyk :P) i ten zamiast podać lepiej ustawionemu koledze oleciał sam i został przyciśnięty do boku i szansa na 3:0 poszła się.. kochać z Romanem :P Z Brazylijczyków należy wyróżnić jedynie chyba Robinho, który walczył i dużo biegał, ale po prostu mu nie szło. Grę Alvesa trzeba przemilczeć, bo nie wyróżnił się niczym oprócz nieudanej próby wymuszenia karnego. Zresztą obu Alvesów nie ma za co wyróżniać. Można jeszcze Andersona za to, że próbował pociągnąć grę kiedy nie szło. Ładnie rozrzucał piłki, no parę razy ładnie dograł na wolne pole, najlepszą sytuacjię po takim dograniu miał Robinho, ale bramkarz stanął mu na przeszkodzie. Reszta przeciętnie, Diego, Juan, Mineiro, Gilberto swoją drogą ładna kolonia z Bundesligi :wink:

Wróć do „Piłka nożna na świecie”