Wypadki Michała Matuli i Kenny Olssona rozpoczęły dyskusję na temat bezpieczeństwa na żużlowych torach.
Głos w sprawie zaostrzenia przepisów zabierał Karol Ząbik. Ekstraliga żużlowa skierowała do klubów najwyższej klasy rozgrywkowej pismo z propozycjami zmian w regulaminie.
Jak informuje Ekstraliga Żużlowa sp. z o.o. zmiany mają dotyczyć wszystkich trzech polskich lig. Zawodnicy za niebezpieczną jazdę mieliby być karani - wzorem rozgrywek piłkarskich - żółtymi i czerwonymi kartkami. Żółty kartonik, jak twierdzi na łamach strony internetowej spółki Ryszard Kowalski, prezes zarządu, ujrzałby zawodnik, który w jednym spotkaniu otrzymałby dwukrotnie upomnienie za niebezpieczną jazdę lub zostałby z dwóch wyścigów wykluczony. Dopuszczona byłaby też możliwość sumowania kartek otrzymanych przez jeźdźców, co zmuszałoby ich do rozwagi w każdym kolejnym występie.
Poza tym za stworzenie zagrożenia na torze zawodnicy mogliby być karani na podstawie zapisu wideo. W tym przypadku dopuszczone byłoby nałożenie sankcji finansowej, a jej wysokość miałaby się wahać od 1000 do 10 000zł. Łączyłoby się to z wykluczeniem z uczestnictwa w kolejnych zawodach.
Kartka koloru czerwonego w myśl opracowanego projektu zostałaby pokazana w momencie, gdy żużlowiec w jednym spotkaniu otrzymałby dwa żółte kartoniki, trzy upomnienia lub tyleż wykluczeń.
Z propozycją mają się zapoznać włodarze klubów. To od ich woli zależeć będą dalsze prace mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa na torach żużlowych.
Źródło: interia.pl
Mnie się ten pomysł bardzo podoba.
Zawsze lubiłam w lidze angielskiej [piłkarskiej] to, że FA na podstawie zapisów video każe zawodników za chamstwo i niebezpieczne zachowania. To, co przeoczył sędzia, nie umknie nigdy kamerze... Chciałabym, aby i u nas stosowano takie praktyki. Póki co, w piłce tego nie widać, ale dobrze, że chociaż w żużlu będzie


