O zawodnikach: "Sporo można mieć do zarzucenia zawodnikom, który także ponoszą odpowiedzialność za ten przegrany sezon".
Na temat Bojana Krkica: "Nawet, jeśli będzie trenował z pierwszą drużyną, to i tak nie będzie w niej występował, zaś gdy będzie grał razem z Barçą B to jego rozwój może się zahamować".
Na temat sytuacji zwolnienia czlowieka zajmujacego sie w Barcelonie szkoleniem mlodziezy: "To są owoce złego planowania".
O transferze Titiego: "Transfer Francuza z pewnością odwróci nieco uwagę od nieudanego sezonu. Z marketingowego punktu widzenia może się on okazać całkiem udany. (...) Jak dla mnie zakontraktowanie zawodnika na cztery lata, który ma już 30 lat i wyłożenie na jego transfer aż 24 miliony euro to stanowczo za dużo. Czas pokaże czy się myliłem. (...) Gdy jeszcze pracowałem byłem bliski zakupu Henry'ego i to za mniej niż 24 miliony euro, jednak badania medyczne wykazały problem ze zdrowiem Francuza, o którym już wcześniej wiedzieliśmy".
O zarzadzie: "W przeszłości, gdy wygrywaliśmy ligę, wydawało się, że to wielka zasługa zarządu. Teraz gdy nadeszły trudne momenty uważa się, że winni są zawodnicy. (...) Odkąd odszedłem z Barcelony tak naprawdę nadal nie wiem, kto jest odpowiedzialny za obszar sportowy klubu".
Nihil novi sub sole



