A krokami dyscyplinarnymi nie ma co się przechwalać. I tak przyszły za późno, i tak zdążono zrobić w Warszawie pośmiewisko. I nie ma co się zasłaniać Mijailovicem, bo grupa bankietowa to nie są przy nim spokojne chłopaki. Co zrobił, to zrobił jako prywatna osoba, za to co robił jako piłkarz, zostawał natychmiast ukarany - w ciągu tygodnia. Porównaj sobie ile trwało to w Warszawie
Też masz jakieś problemy z uzależnieniemfranz pisze:Teraz wystarczy tylko pilnować młodziaków a tym dobrze zajmą się Urban i "Magic".
"Myślenie magiczno-życzeniowe towarzyszy naszemu współczesnemu życiu i w sytuacjach z którymi nie potrafmy skutecznie poradzić sobie z realnymi trudnościami przynosi nam ulgę, poprzez tworzenie uspakajających obrazów tej sytuacji. W okolicznościach silnego zaangażowania ważnych potrzeb osobistych i pragnień może przejmować kontrolę nad wybranymi obszarami ludzkiego funkcjonowania, usuwając sygnały o zagrożeniach i tworząc iluzoryczne obietnice uzyskania dobrostanu przy pomocy nałogowych zachowań. W takich przypadkach praca umysłu doznaje specyficznego rozdwojenia. Z jednej strony człowiek zachowuje pełną sprawność racjonalnej pracy umysłu w sprawach nie związanych z nałogiem a równocześnie jego umysł potrafi produkować najbardziej irracjonalne i fałszywe przekonania na tematy związane z zachowaniami nałogowymi. Osłabia to bardzo poważnie zdolność człowieka do rozpoznawania sygnałów o rosnącym zagrożeniu nałogowym oraz do sprawowania skutecznej kontroli nad tymi zachowaniami."
Generalnie to nie jest temat o Legii i postrzeganiu ligi jako jednej grupy bankietowej... Wyładuj się gdzie indziej
Zawsze byłem pod wrażeniem poczucia humo(L)u. Świetne, jeszczefranz pisze:Ciężko będzie w Polsce znaleść dobrego zawodnika na lewą strone obrony a wiec pozostaje wydac duzo kasy albo sprowadzic troche drewna na opał z Bałkanów czy innej Rumunii, zawsze na lewej flance obrony może szaleć cudowny Marek Zieńczuk



