mijam sie ze wszystkimi i omija mnie wiekszosc imprez. ale mniejsza o narzekanie, bo nie jest ono moim celem zyciowem.
11 lipca plyne na splyw kajakowy z jakimis studentami warszawskimi. moze byc naprawde ciekawie, ale pierwszy raz mam okazje na cos takiego, wiec zycie skoryguje.
a 29 monachium


