Kurde zawsze uwazałem, że posada trenera Brazylii, moze tylko wypromować trenera. Z Dunga raczej tak nie będzie... Jednak troche tych umiejetnsoci trenerskich trzeba miec, nawet pracujac z Brazylią. Nie wiem jaki pomysł na grę ma Dunga, ale raczej żadnego. Nawet nie wyciąga żadnych wiekszych wniosków.
Po pierwszej połowie Brazylia prowadzi 1-0, jednak zawdziecza to tylko faktowi, że graja z Chile. Słabiutko wyglada obecna Brazylia, zero pomysłu na grę, kreatywność kończy sie na nogach przeciwników, a najlepszym zawodnikiem jest Gilberto, lewy obrońca. Motor napedowy narazie, dobrze zrobiło takze zajscie w 23 minucie i pozniejsze wejscie Alvesa, bo tak trzeba by było ogladac nonstop akcje lewa strona. Dobrze radzi sobie Robinho, ktory jest aktywny i widać, ze chce, a co wazne umie no i wreszcie Juan, ktory prawie wszystkie akcje Chile kasuje.
Mam nadzieje, ze podopieczni Acosty troche przycisna i sprawia niespodziankę, a wielka rzecz to dzisiaj nie bedzie.



