FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 03 lip 2007, 21:50

iceald pisze:Nigdy nie było mówione "Chivu albo śmierć" więc też nie powinno być jakiegoś wielkiego rozczarowania. W naszej sytuacji Chivu nie jest niezbędny, byłby raczej użyteczny.
To samo powiedziałem wczoraj Baskowi na GG. Chivu to nie Nicea albo pierwiastek, że mieliśmy za niego umierać :wink: Nie jest zdecydowanie lepszy od Milito a więc nic strasznego się nie stało.
iceald pisze:Co do dwójki Milito/Andrade to w transfer Argentyńczyka niespecjalnie wierzę - skoro nie chcieliśmy dać za Chivu większych pieniędzy to raczej nie damy ich też za Milito, a Saragossa na pewno nie puści go tanio. Na Andrade tymczasem te 14mln powinno wystarczyć.
Czuję, że z Chivu to było tak, że kiedy jeszcze nie było Realu nasi ludzie sądzili, że jakoś uda się to wszystko szybko załatwić. Tymczasem negocjacje się przedłużyły, Real zaatakował a my nie odpowiedzieliśmy tak jak moglibyśmy to zrobić. Nie wiem czy Andrade jest rozpatrywany jako alternatywa dla Chivu/Milito skoro mówiło się coś o tym, że chcemy lewonożnego defensora.
Jarzinho pisze:Nie jest źle, mamy początek okienka transferowego i kilka luk uzupełnionych. Dobrze by było gdyby przyszedł chivu, ale na nim świat obrońcow sie nie kończy.
Zgadzam się.

Wróć do „Hiszpania”