To dość proste. Laporta chciał mieć Chivu a będzie (być może) go miał Calderon. Ot cała filozofia. Nie jest to oczywiście jakiś wielki triumf Realu ani tym bardziej porażka Barcelony, ale nie ma co ukrywać, że chcieliśmy go u nas a są spore szanse na to, że zgarnie go Real.Jarzinho pisze:Dobra niech mi ktoś powie o co biega z tym policzkiem
Akurat sprawa rozbija się nie o kasę dla Romy tylko kontrakt dla piłkarza.Jarzinho pisze:czy Chivu wybrał miedzy Barca a Realem, czy Real dał wiecej kasy od Barcelony i poprostu dla Romy to było kozystniejsze.
Odpowiem jeszcze inaczej bo żadna z opcji które dałeś mi do wyboru nie jest dobraMorrow pisze:powiedz mi czy Heinze Cię do siebie zraził w tym sezonie czy może ta niechęć narodziła się już wcześniej?
Oj widzę, że nie ma szans na porozumienie, ale trudno. Nie wykluczone, że moja opinia bierze się stąd iż Heinze nie oglądam regularnie a Milito i Andrade widziałem nie raz. Chivu z kolei posiada nieco inne umiejętności od wszystkich pozostałych, ale są to raczej umiejętności przydatne w ofensywie. Dlaczego wolałbym Milito czy Andrade niż Heinze? Bo wiem jak grają Ci pierwsi w Hiszpanii. Od kilku sezonów bardzo dobrze. Co prawda Andrade jest po kontuzji i nie pokazuje jeszcze optymalnej formy, ale liczę, że u nas wróciłby do niej.Morrow pisze:IMO w niczym nie ustępuje Milito i Chivu(poza cenąSmile) a Andrade nawet przewyższa jakkolwiek śmiesznie to by brzmiało po tym sezonie.


