Spadliśmy z wysokiego konia. Boli.
Też zastanawiam się czy to Brazylia była taka słaba czy USA takie mocne. Chyba jednak obstawał bym przy tym drugim. Adu był nie do zatrzymania. Nie widziałem wielu meczy z jego udziałem, ale jeśli będzie grał na tym turnieju jak z Polakami to Amerykanie mogą powalczyć o zwycięstwo. Bardzo dobre wrażenie pozostawili po sobie też skrzydłowy Zizzo, Szetela i Altidore. U nas niestety posypała się obrona i środek pola, który oddaliśmy bez walki. Przecież ile razy Adu czy inny znajdował się sam na 25-30 metrze ? nawet ciężko zliczyć ... być może to wynik przemęczenia, ale jeśli tak to nie ma co marzyć o jakimkolwiek sukcesie.
Zobaczymy czy orliki podniosą się po takiej klęsce.


