- Po długich rozmowach zdecydowaliśmy z narzeczoną, że korzystniej będzie zostać w Gdańsku - tłumaczy powody swojej decyzji zawodnik. - Narzeczona ma bardzo dobrą pracę, na jaką nie miałaby szans na Śląsku. Mam już 30 lat i niestety nie mogę patrzeć tylko na siebie, ale także na drugą połówkę, z którą wiążę swoją przyszłość. Decyzja o pozostaniu w Gdańsku jest jedną z najcięższych w moim życiu. Podjęliśmy ją tak późno, gdyż ciągle o tym rozmawialiśmy i rozważaliśmy wszystkie za i przeciw. Mam nadzieję, że kibice mnie zrozumieją i chciałbym, żeby potraktowali mnie nie tylko jako piłkarza, ale i jako zwykłego człowieka. Na początku kariery powiedziałem sobie jedną rzecz - że w GKS-ie zakończę przygodę z piłką i z tego się nie wycofuję.
Paweł Pęczak będzie kontynuował grę w Lechii Gdańsk.
Trzeba uszanować oczywiście Pawła



