boskigonzo pisze:tylko srodek pomocy w Lpoolu wlasnie tak wyglada.
Plus defensywny pomocnik za tymi panami.
Masz teraz powód sporu o Momo.
boskigonzo pisze:Konkretny to moze i on jest, ale cena tez jest konkretna za niego.
Jak się chce mieć gwarancję 15 bramek w samej lidze, to czemu miałby Rafa przepłacić? Ba, 15. Śmiało może być ich 20-25, bo on w mocno przeciętnym Atletico strzelał 15.
Liczy się przede wszystkim to, że na Anfield dawno nie było konkretnego napastnika, Benitez pomyślał chwile, stwierdził, że potrzebna mu klasa międzynarodowa i jest Torres. Bardzo dobre rozwiązanie.
Dorobek imponujący zważywszy na to gdzie i z kim grał. Do tego on również dużo asyst zaliczał, to nie jest typ snajpera. W Liverpoolu będzie miał mu kto piłki dostarczać.boskigonzo pisze:W 214 meczach strzelil 82 gole.
jakubbb pisze:ale taka jest prawda, że hiszpanie mają problemy z przystosowaniem sie nie tylko do klimatu ale przede wszystkim do ostrzejszej gry. Po części uważam, że problemy hiszpanów w PL polegają na tym, że nawet najostrzejszy faul nie jest powodem do gwizdnięcia wolnego bądź karnego. Często jest to powód narastającej frustracji.
Prawa jest taka, że to wyświechtany stereotyp, nic więcej.
Xabi - dobry piłkarz - sprawdził się, mimo że on nigdy do walczaków nie należał.
Po prostu jak piłkarz jest dobry, to się wszędzie przystosuje. Tylko proszę bez jakiś nazwisk typu Nunez czy Josemi, bo to biegaczo kopacze, nie piłkarze.



