Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post autor: Cris7 » 05 lip 2007, 21:22

Morrow pisze:Ze świętowaniem tego transferu radziłbym się jeszcze wstrzymać bo mimo dość wiarygodnych źródeł nie uwierzę w koniec telenoweli z Tevezem dopóki nie ujrzę oficjalnego info. Już podobno Chivu był piłkarzem Realu...
Dlatego cały czas używam trybu przypuszczającego. I oczywiście czekam na rozwój wydarzeń, a raczej na rozstrzygnięcie sprawy
Morrow pisze:Po tych 3 szybkich transferach ucichło i jeśli transfer Carlitosa okazałby się prawdziwy to MU naprawdę fajnie to rozwiązało po cichu i bez zbędnego szumu.
No szum chyba jednak jest. I to całkiem spory. Tym razem się nie udało po cichu. Wątpie, aby nic nie było na rzeczy i to wszystko to tylko wymysł angielskiej prasy. Zwłaszcza, że zbyt wiele źródeł podaje te wiadomości.
Morrow pisze:Obserwowałem transfery napastników i kiedy Chelsea zaczęła się interesować McCarthym logicznym stało się, że do MU on nie trafi.
Teraz mówi się o zainteresowaniu Arsenalu Portugalczykiem. Zwłaszcza, że Chelsea wzmocniła się Pizarro, a nikt z linii ataku chyba nie odchodzi.
Morrow pisze:Berbatov, który może byłby do wyrwania z racji przyjścia Benta.
Wątpię. Raczej szykuje się odejście Defoe. Oby Fergie nie wpadł na genialny pomysł, aby... Nie, nie. To niemożliwe :wink:

Morrow pisze:ale z drugiej strony był przecież w MU taki Kleberson czy Veron. Brazylijczyk, Portugalczyk i Argentyńczyk, czy to nie za dużo techników jak na jedno okno?


Tylko, że dla Klebersona i Verona to były pierwsze sezony w Anglii. Tevez już jest po aklimatyzacji i ma trochę łatwiej. I wyrobioną markę. Bo mimo, że Kleberson był mistrzem świata, to jednak nie był wówczas czołową postacią reprezentacji, choć mogę się mylić.
Morrow pisze:Tacy kibice Arsenalu chyba modlą się teraz o takiego piłkarza.
No fieldy już robi na drutach laleczkę voodoo z podobizną Wengera, na wypadek gdyby Carlos został Diabłem, a nie Kanonierem :)

Wróć do „Anglia”