Martwić się nie martwię bo znasz moje podejście do obydwu transferów. Obaj zawodnicy zostaną przeze mnie przyjęcie z szeroko otwartymi ramionami. Jestem tylko zdenerwowany tym, że miało się wszystko skończyć w miarę szybko a tu mamy bez przerwy jakieś kombinowanie. Uważam, że najwięcej problemów wynika właśnie z działań agentów Chivu. W takim wypadku chyba za bardzo narzekam na samego Christiana. W sumie to jeżeli Rumun chce zostać we Włoszech to niech tak będzie bo i tak go nie namówimy (kuszenie wielkimi zarobkami nie wchodzi w grę raczej) a przynajmniej Real się nie wzmocni świetnym obrońcą w przeciwieństwie do nas (czytaj. Milito).
Miejmy nadzieję, że za +;- tydzień wszystko będzie już jasne.


