Pewnie, że oglądaliMichał M pisze:No co jest, nikt nie oglądał finału czy też nikomu nie chce się go komentować?
Dla Szwajcara ogromny szacunek. Wygrać Wimbledon (bądź co bądź najbardziej prestiżowy turniej na świecie) pięć razy z rzędu to ogromna sprawa. Jestem też przekonany, że nie było to jego ostatna wygrana na londyńskiej trawie.
Teraz lekki odpoczynek od Wielkiego Szlema i US Open.



