Ja bym nie tworzył znowu spiskowych teorii dziejów i nie dramtyzowałRóżA pisze:illiam wyraźnie dał do zrozumienia że oczekuje wzmocnień, wzmocnień dzięki którym będziemy wymieniani w gronie faworytów. W przeciwnym wypadku...
Skoro praktycznie cały ubiegły sezon radziliśmy sobie bez Tittiego i Robina i mimo tego i tak wywalczyliśmy czwarte miejsce (mało brakowało do trzeciego) to nie może być tak tragicznie. W ubiegłym sezonie wszyscy skakali i płakali dookoła Heńka - skoro go nie ma to w Arsenalu nie ma kto grać - a jednak. Może nieco słabiej, mniej skuteczniej, ale na takie zespoły jak United czy Liverpool starczało.
Teraz już go nie ma i odpowiedzialność równo rozłoży się na wszystkich graczy. Także po dokładniejszym spojrzeniu na Eduardo zmieniłem zdanie, że był to słaby zakup. Co więcej, uważam, że był to zakup 100 razy lepszy od Baptisty i będziemy mieli z niego sporo pociechy. Na Teveza nie było co liczyć (patrząc realnie). Wenger nie dałby za niego takiej kasy, nie ma co do tego wątpliwości.
Tak więc podsumowując, po przekroczyłem limit znaków w jednym poście



