Jedyne co mnie pociesza to to, że chyba juz gorzej być nie może. Chociaż w sumie taką samą miałem nadzieję, jak od władzy odchodziły Millery czy inne betony
Ciekaw jestem jakie będą teraz hasła, jak (czy też jeśli) pójdziemy na jesieni do nowych wyborów - budowa V RP?
Patrząc z perspektywy historii naszego kraju, to gorzej (w kwestiach politycznych) chyba było tylko za Sasów


