Nie znam historii administracji francuskiej.Sam bym sie sobie dziwil gdybym ja znal.Jezeli Ty ja znasz (od razu mozesz podzielic sie informacja jakie wydatki sa w Hiszpanii Italii albo Niemczech) a zakladam ze znasz skoro o tym wspomniales to mozesz nam napisac czy przyklad wiekszej przeciez terytorialnie oraz populacyjnie Francji jest trafiony czy nie.
Przypominam ze byl to przyklad uzyty w ramach dyskusji o tak zwanym tanim panstwie z kampanii PiS ktore tak naprawde okazalo sie panstwem jeszcze drozszym niz za czasow III RP.
Ja też nie znam jej na tyle by mienić się jakimś wielkim znawcą, jednak fakty są takie jak wspominałem wcześniej - tam regularnie odbywają się wielkie cięcia. Ciekawe jest to, że mimo tych cięć administracja się powiększa - działa to tak trochę na zasadzie Hydry i Herkulesa, jak heros odcinał głowę to odrastały dwie czy tam trzy. No i niestety z administracją tak jest. Co do porównania z Włochami i Niemcami to jakoś mam głębokie przekonanie, że tam administracja jest bardziej rozbudowana. Jednak zostawmy to. Oczywiście fakty są takie jak przywołałeś. Administracja nie została odchudzona. Czy mogła być? To kwestia głębszej analizy.
Chlopaczek pisze:Co do Wyborczej i Michnika.Nie wiem nic o zadnym ukladzie Medialnym GW.Moje spojrzenie na polityke niewiele czynnikow ksztaltowalo a juz na pewno nie Wyborcza.Sadze ze w Twoim przypadku GW tez nie miala nic do rzeczy bo jestes dosc mlody a polityka chyba od 12 roku zycia sie nie interesujesz.
Tutaj chodzi o ton w jakim utrzymana jest GW. Ja o Tobie mam znacznie lepsze zdanie niż o większości się tutaj wypowiadających osób. W żaden sposób akurat Ciebie nie utożsamiam z Michnikiem. Dla mnie problem Michnika to problem jego wpływu, nauczania postawy - tego wartościowania, o którym mówisz. Od Michnika (o tyle o ile go widuje w TV, jego lub jego środowisko, czy też poprzez epizodyczne czytanie artykułów) bije coś takiego, że tylko On ma rację. Nie można o nim złego słowa powiedzieć (wg jego wyznawców), a dlaczego? Najważniejszym powodem tej niepodważalności jego "autorytetu" ma być to, że odsiedział trochę w więzieniu PRLu. Tylko, że ja powtarzam za Ziemkiewiczem Gomułka też siedział, od siebie dodaję, Gierek też siedział. No, ale to raczej temat poboczny.
Dla mnie IPN to nie jest powołanie na czarownice. Lustracja w jakimś stopniu mnie dotknęła - mam w indeksie wpis TW "Meduza". Pan dziekan zrezygnował dopiero w momencie jak szef wrocławskiego IPN (też wykładowca WNS na Uni. Wroc.) pokazał Meduzie teczkę jak donosił na niego (szefa INP). Cieszę się, że dziekan poleciał za takie coś. Nie chciałbym, żeby uczył mnie ktoś taki.
W moim przekonaniu Kurtyka jest bardziej niezależny niż Ci się wydaje. Zbyt przeceniasz wpływ rządu na instytut. Czym innym jest ewentualna gra teczkami, a czym innym ich przeglądanie, katalogowanie, spisywanie agentów.



