Dyskusja nad regulaminem

kostek
szara strefa pilka.pl
Posty: 2510
Rejestracja: 01 maja 2004, 16:43
Reputacja: 0

Post autor: kostek » 13 sty 2005, 14:24

Podejrzewam, że niektórzy wypowiadając się na temat ostrzeżenia, które otrzymał Chlopaczek nie mają żadnej wiedzy na temat poruszonego tematu tj. Ajax jako klub żydowski. Oto artykuł, który dzisiaj ukazał się w Gazecie Wyborczej (co ciekawe na stronie 2):

Szefowie Ajaksu Amsterdam nie chcą już, aby określano ich mianem klubu żydowskiego. - Zintensyfikujemy dialog z naszymi kibicami - zapowiada rzecznik prasowy klubu Simon Keizer.

Od wielu lat podczas meczów Ajaksu jego kibice wywieszają flagi izraelskie i transparenty z gwiazdą Dawida. Najbardziej zagorzała grupa w środku gwiazdy umieszcza literę "f" - od nazwy sektora, na którym zasiada. - Ajax jest postrzegany jako klub żydowski i niektórzy z naszych kibiców nazywają się z dumą Żydami - tłumaczy prezes klubu John Jaakke. Ale rzecznik prasowy klubu Simon Keizer wyjaśnia, że określanie Ajaksu jako klubu żydowskiego nie ma żadnego historycznego uzasadnienia. - Być może tylko taką, że w latach 60. wielu naszych piłkarzy było pochodzenia żydowskiego - mówi Keizer. W Amsterdamie uważają, że to raczej kibice drużyn przeciwnych zaczęli nazywać fanów Ajaksu Żydami, a ci to zaakceptowali.

Dziś Ajax ma jednak z tym problemy. - Z pewnością nasi kibice nie są antysemitami, ale ich zachowanie może prowokować antysemityzm u fanów rywali - mówi Jaakke. W ubiegłym roku sędzia przerwał jeden z wyjazdowych meczów Ajaksu, gdy kibice drużyny przeciwnej zaczęli skandować antysemickie hasła. Większość negatywnego dopingu kierowanego w stronę kibiców Ajaksu odwołuje się do haseł nawiązujących do Holocaustu.

- Musimy z tym skończyć. Postrzega się nas jako klub żydowski, ale z tego powodu cierpią najbardziej Żydzi oglądający nasze mecze - wyjaśnia Jaakke. Oznajmił, że w 2005 roku Ajax rozpocznie prace nad pozbyciem się wizerunku klubu żydowskiego. - Może nie pójdziemy do pubów, by o tym mówić, ale zintensyfikujemy dialog z naszymi kibicami - zapowiada Keizer. - Jeśli Ajaksowi się uda, to potem trzeba rozpocząć kampanię wśród kibiców drużyn przeciwnych - mówi Uri Coronel, członek gminy żydowskiej, niegdyś przedstawiciel rady nadzorczej Ajaksu.

Jop Van Kempen

dziennikarz gazety "Het Parool" z Amsterdamu

Ajax ma żydowskie korzenie. Klub został założony w 1900 roku w sąsiedztwie dzielnicy żydowskiej. Kibice innych drużyn, którzy przyjeżdżali pociągami na mecze Ajaxu przesiadali się w tramwaj, który przejeżdżał przez tę dzielnicę. Na początku wielu piłkarzy i działaczy faktycznie miało żydowskie korzenie, ale z czasem się to zmieniło. Po II wojnie światowej, szczególnie w latach 70. i 80. przyjezdni pseudokibice zaczęli jednak wznosić na meczach antysemickie hasła. Wtedy część naszych fanów, na zasadzie rywalizacji z nimi, zaczęła przynosić na mecze izraelskie flagi. Tak to się zaczęło. W ostatnich latach nastąpiła eskalacja nienawiści. Kibice spoza Amsterdamu zaczęli śpiewać "Hamas, Hamas, Jude raus" i tym podobne rasistowskie hasła, odwoływali się do Holocaustu. Grupa ok. 1000 naszych kibiców wyzywała ich od Palestyńczyków, samych siebie nazywała Żydami. Władze klubu miały tego dość. Nie chciały mieszać do futbolu polityki, chciały skończyć z rasizmem na trybunach. Uznano jednak, że aby kibice drużyn przeciwnych przestali obrażać Żydów, my musimy spróbować zmienić żydowski wizerunek naszego klubu.

Niestety wszystkie wcześniejsze próby nie powiodły się. Teraz jest szansa, bo po raz pierwszy klub zaczął otwarcie rozmawiać o tym z kibicami. Dwa tygodnie temu byłem na spotkaniu z fanami zorganizowanym przez Ajax. Część kibiców odpowiedziała buczeniem, mówili, że nigdy się na to nie zgodzą. Później jednak podchodzili i mówili, że to dobra inicjatywa. Dla najbardziej zagorzałych fanów zmiana będzie jednak bardzo trudna, o ile w ogóle możliwa. Wielu ma tatuaże z Gwiazdą Dawida, silnie wierzą w żydowski wizerunek klubu, choć nie są Żydami.

Wróć do „Wracając Do Meritum”