To była Brazylia? To jakaś popierdółka, ewentualnie reprezentacja Korei (z całym szacunkiem) ubrana na zółto.
Nie pamiętam kiedy ostatni raz tyle razy wpakowali piłke w aut lub siatke po zagrywce. Cztery bloki w całym meczu? Giba był dzisiaj chyba z 10 razy zablokowany, a Rezende nie wpuścił Murilo. Bardzo dziwne, chyba Canarinhos byli jeszcze myślami w samolocie.
Tak, żeby nie było tak huraoptymistycznie to obawiam się, że to juz ostatnia porażka Brazylii w tym turnieju. Mam nadzieje, że się myle. Tak samo jak w tym, że z Francją zagramy 5 setów.



