To co graliśmy od drugiego seta, przez cały trzeci to była żenada, dawno tak się nie męczyliśmy. Ja sam zmieniałem Kadziewicza milion razy. Tak jak przewidywałem trudno nam się gra z ekipami typowo obronnymi, bardziej leża nam ekipy kopiąca z zagrywki tj. Rosja, Bułgaria. Nie szedł bym tak daleko w swoich opiniach jak komentatorzy o przemeczeniu. Nigdy nam się nie grało dobrze z Francją.
Po prostu zespoł, klasa sportowa i mentalność zwyciężców.



