Wiesz to takie porównanie do spotkań z Koreą i USA. Tutaj rywale nie mieli aż tylu dogodnych sytuacji co w tamtych meczach. Oczywiście mogliśmy przegrać i 5 czy 6:1, ale to tylko przy wyjątkowej skuteczności rywali. Z USA tak dostaliśmy, a mogli strzelić więcej, że nie dostaliśmy z Koreą zawdzięczamy akurat tylko brakowi skuteczności z ich strony. Takie małe zestawienie tego wszystkiego obok siebie.Rossi pisze:No nie wiem...dobrze też nie biorać pod uwage że długimi chwilami bronili się w 10....



