Gustavo też miał taką serie. Tylko trzeba wziać poprawkę co by było gdyby większość ich zagrywek wchodziła w pole Polaków. Strasznie dużo psuli z wyskoku.fieldy pisze:Na pewno jeszcze Dante zdobywał coś zagrywką [nei wiem, czy to były czyste asy, czy po prostu nasi sie gubili po tych zagrywkach] faktem, jest, ze Dante w pewnym momencie był dość długo w polu zagrywki [zdaje się, ze w II secie, gdy roztrwoniliśmy dużą przewage]
Ja myśle, że Wierzejski by mógł ich za to zdyskwalifikować. Może zagralibyśmy w finale. Ale tak na poważnie to rzadko spotyka się tak zżyta ze sobą grupe sportowców. Oni sa jak bracia. W tym jest ich siła.fieldy pisze:Choć Dante też swoje zepsół - ile razy przekroczył linię przy zagrywce ? Albo w ataku ? Naliczył ktoś ? Skoro już przy liczeniu jesteśmy - ile razy Giba cmokał w policzek kolegów z drużyny ? Mógłby sie opanować na czas meczu.
Więc poszło o rozumienie słowa "punktowanie. 5 zawodników zapunktowało to nie podlega watpliwości, ale mi chodziło o "punktowanie" zagrywką niczym bokser swojego rywala ciosami. Stąd te nieścisłości miedzy nami.bellus pisze:ale było nie było punktowali



