Wg mnie kompromitacja po obu stronach. Spodziewałem się 3-0, ale w drugą mańke. Dunga niszczy dobre imie futbolu południowoamerykańskiego i przede wszystkim brazylijskiego. Gdyby Argentyna grała takim systemem na pewno nie cieszyłbym się ze zwycięstwa. Nigdy do głowy by mi nie przyszlo, że Brazylia może grać tak paskudnie.
Argentyna nie dała rady przedrzeć się przez mur berliński. Tevez i Leo wyłączeni, zaledwie kilka akcji przeprowadzili. Riquelme ciągle faulowny, ale żadnej dobrej centry. Veron i Cambiasso standardowo beznadziejnie. Ayala ofiarna interwnecja w 40 minucie. Bardzo dobrze zrobił. Ja też bym nie dał złapać tej piłki Abbondanzieriemu.
Brazylia - [']
Argentyna - [']
BASILE & DUNGA - [']
Mano Negra!!!


