dobrze wiem, ale chodzi mi o to, że towarzysze mogli się dogadać i puścić go niech sobie pojedzie i tak jakby sie zmieniali i jechali rozsądnie to jestem niemal pewien, że by wchłonęli spowrotem. Moreau jeździ dzwnym stylem jak dla mnie, nigdy jakoś mi ten styl nie podpasował, ale taki sobie juz wypracował i tyle. Parodią dla mnie jest to, że w tej grupce nikt nie umiał się ze sobą dogadac co do prowadzenia. Prowadził Moreau lub Mayo a Kasheskin nadganiał i ciagnął resztę kiedy jeden z tych dwóch uciekał. To jest dla mnie parodia. Rasmussen poleciał sam, bo wiedział, że jak zwieje to nabije mnóstwo pkt do glasyfikacji górskiej. Dzisiaj widzisz (lub też nieczeher pisze:To jest styl Moreau, atak, spokuj, atak spokuj, kilka razy takie interwaly i wspoltowarzysze pekaja Nie wiem czy mozna to uznac parodia - 36lat i spore doswiadczenie, poza tym oni rozgrywali wlasna batalie, a Rassmusen swoja


